Poparcie dla partii politycznych w czerwcu 2011
Polacy to dziwny naród, w ostatnich sondażach przeprowadzony przez SMG/KRC dla faktów TVN z dnia 13.06 wynika, że Platforma Obywatelska cieszy się coraz większym poparciem. Wyniki kształtują się tak:
PO – 40%,
PIS – 27%,
SLD – 14%,
PSL – 5%,
Progu wyborczego nie przekraczają – PJN i Ruch Palikota.
Niezależnie od tego czy te sondaże są pisane na zamówienie i są elementem gry wyborczej to pewnych rzeczy nie da się przekłamać. PO cieszy się największym poparciem wśród polskiego społeczeństwa, a podnosi podatki (uzasadnienie się zawsze znajdzie), oddaje nasze emerytury do ZUS – a częściowo z powodu jego długów trzeba podnosić podatki. Czyli najpierw zabiera nam w podatkach, potem w emeryturach a Polacy idą na nich głosować.
Wiem, wiem przy okazji obiecują różnego rodzaju rzeczy, no i jednego nauczyli się od PiS – robienia afer. Mamy więc afery z kibicami, z autostradami i PKP, z Euro 2012 itd. To na szczęście mocno ekscytuje większość Polaków i zapominają o tym, że inflacja jest dość wysoko, bezrobocie, a armia urzędników otrzymuje coraz większe prawa do prześladowania obywateli. Mamy zamiast tego spektakl jednego aktora, który dość zręcznie opanował sztukę oddziaływania na nastroje polaków.
Druga sprawa, że nie bardzo jest alternatywa, jeżeli chodzi o wybór. Na PiS to ja nie za bardzo mam ochotę głosować (choć w wyborach prezydenckich byłem bliski jak patrzyłem na Komorowskiego), a SLD to śpi i nie wiadomo na co czeka. Chyba na to, aż straci większość swoich posłów o znanych nazwiskach (patrz: Arłukowicz – http://www.youtube.com/watch?v=USrVI162l8s). W sumie teraz będzie pracował nad wykluczonymi, czyli emeryci do teatru za 1zł (trochę rządzącym zostało z oszczędności na emerytach to się podzielą) i podobne mile brzmiące tematy.
Ja to lubię głosować na wszelkie ugrupowania związane z Korwinem Mikke, możliwe, że facet jest lekko postrzelony, ale przynajmniej ma coś odmiennego do zaoferowania. Niestety media traktują go jako „świra” i nie poświęcają zbyt wiele uwagi.
Do wyborów już niedaleko, wygląda na to, że PO, jeżeli nie popełni żadnej poważnej wpadki lub nie zdarzy się kataklizm finansowy, to wyga w cuglach. Cieszyć to tu się nie ma z czego, bo taką politykę jak obecnie będziemy oglądali przez najbliższe cztery lata. The show must go on.