Wzorce zachodnie w kampanii wyborczej
Polacy przed upadkiem komunizmu postrzegali zachód jako źródło wszelkiego dobrobytu i wspaniałego stylu życia. Obecnie nie ma już takiego zachwytu zachodnim modelem życia, bo część z tego już mamy u siebie i nie okazało się to takie wspaniałe jak wyglądało wcześniej. Ot „trawa w ogródku sąsiada jest bardziej zielona”. Niestety mimo to dalej czerpiemy wzorce z zachodu, czy to w biznesie czy w rozrywce. Na dodatek politycy również postanowili wziąć przykład z zachodu – niestety nie ten najlepszy.
Jednym z podstawowych elementów kampanii wyborczej na zachodzie jest wzajemne obrzucanie się błotem. Partie polityczne czy kandydaci szukają na swoich przeciwników jak najbardziej kompromitujących materiałów i z upodobaniem „piorą” je publicznie w czasie kampanii. Etyka nie ma tam nic do rzeczy, liczy się tylko odwrócenie wyborców od oczernianego kandydata. Wyciąga się wszelkie brudy dotyczące życia prywatnego, finansów czy niechlubnych zdarzeń z przeszłości. Z przyjemnością korzystają z tego wszelkiego rodzaju brukowce i marnej jakości programy w TV, patrz ostatnia afera w Wielkiej Brytanii z prasą i podsłuchami.
No i Polscy politycy pozazdrościli kolegom z zachodu babrania się w błotku i sami zaczęli wzajemne oczernianie się. Możliwe, że jedne partie robią to mniej efektownie czy efektywnie jednak nie ma już chyba ugrupowania, które by w tym nie brało udziału. Jeszcze może nikt nie grzebie zbyt głęboko w przeszłości (choć dziadek z Wehrmachtu był taką próbą), jednak bieżące komentarze i sugestie są na porządku dziennym. Z drugiej strony politycy dostarczają wdzięcznych materiałów do komentowania popisując się swoją nieudolnością w wielu kwestiach. Znane chociażby występy posła Macierewicza w sejmie.
Polacy mimo wszystko mają granice położone trochę dalej niż nasi sąsiedzi na zachodzie czy w stanach. To co tam dyskredytuje polityka na długie lata u nas z grubsza przechodzi bez echa. U nas dobrze działa wszystko to co związane z wiarą i religią, mamy się w końcu za naród katolików. Nic to, że swoimi życiem nie za bardzo dajemy przykład przestrzegania zasad wiary, ale u innych bardzo chętnie dostrzegamy te braki. Wobec tego gra na emocjach związanych z in vitro, związkach partnerskich czy symbolach religijnych wychodzi politykom doskonale. Z czego ci drudzy starają się korzystać jak mogą.
Na koniec najnowszy (03.08) sondaż Millward Brown SMG/KRC
PO – 39%,
PiS – 29%,
SLD – 21%,
Poza progiem: PSL – 4%, Ruch Palikota – 3%, PJN – 1%.
Dla zainteresowanych sondaż z czerwca